KOSMETYCZNI ULUBIEŃCY MARCA
W tym miesiącu przychodzę do Was z opóźnieniem, ale jakoś nie mogłam się za to zabrać. Zdjęcia już dawno zostały zrobione i tak sobie czekały na publikację. Nie przedłużając przejdźmy do moich ulubionych kosmetyków, które odkryłam w minionym miesiącu.
Różany płyn micelarny - Evree
Jest to produkt łatwo dostępny, w niskiej cenie. Największym dla mnie plusem jest zapach kosmetyku. Piękny różany, niezbyt słodki. Używam go zarówno do demakijażu jak i do przemywania twarzy w ciągu dnia. Odświeża i nie podrażnia.
Peeling do ciała those lemonade days - treaclemoon
Zdecydowanie mój nr 1 w tym wpisie. Peeling o drobnej ziarnistości, który delikatnie złuszcza naskórek i świetnie masuje. Dodatkowo ma przepiękny cytrynowo-limonkowy zapach. Skóra po jego użuciu jest gładka, napięta i lśniąca. Jest to moja druga ulubiona marka zaraz po Balea pochodząca z drogerii DM.
Pomada do brwi - wibo
Do tej pory używałam żelu do brwi z Essence. Jednak, że nie mogłam go już nigdzie znaleźć postanowiłam kupić właśnie tą pomadę. Zdecydowałam się na najjaśniejszy odcień - blonde, który w rzeczywistości nie należy do takich bardzo jasnych. Pokochałam ten produkt od pierwszego użycia. Bardzo pasuje mi jego formuła, konsystencja i jestem zadowolona z trwałości.
Krem na noc - Kruidvat originals
Nie znałam wcześniej tej marki. Skusiłam się ceną (ok. 9zł/100ml) i odznaczeniem "Wyjątkowy produkt". Nie zawiodłam się. Odżywczy krem na noc z granatem działa cuda z moją skórą. Po zastosowaniu produktu cera jest wyraźnie nawilżona i napięta, a także poprawił się jej koloryt.





Komentarze
Prześlij komentarz